Obserwatorzy

piątek, 20 września 2013

Stare po nowemu ...drewniany staruszek


      Był stary i brzydki. Został porzucony przez poprzednich właścicieli domu i skazany na piwniczny niebyt. Ale musiał mieć w sobie to coś, bo nikt go nie śmiał wyrzucić. Przez wiele lat pokornie znosił kolejne warstwy olejnicy  i brązowej, plastikowej folii, która do niego z lubością przywarła.Wyciągnięty  na czas remontu, po jego skończeniu, miał być odtransportowany na śmietnik, ale ostatecznie....dostał drugie życie.

                                                                        
                                                            Dziś prezentuje się tak...




    Tło na wierzchu stołeczka namalowane jest farbami metalicznymi w odcieniach, miedzi, złota i perły.


                                              Wzór, to kombinacja motywów z papieru ryżowego.



             I mimo, że ma braki ( boczna poprzeczka będzie naprawiona w późniejszym czasie)  podoba mi się jego nowy wygląd.  Staruszek jeszcze trochę posłuży.



                             Pozdrawiam i zachęcam do  odnawiania starych przedmiotów.
                                                                      
                                                    
 

36 komentarzy:

  1. Świetna przemiana stołka, tło z tych farb metalicznych bardzo ciekawie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie to zrobiłaś... u mnie też czeka na swoją kolej stareńki taboret ( kwadratowy)na swoją chwilę. Zresztą nie tylko taboret czeka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,tak,rób taboret.Oj,będzie się stareńki cieszył,oj będzie.Trafić w takie ręce,no,no.Czekam z niecierpliwością!Pozdrawiam

      Usuń
  3. Z nieba mi Aniu spadłaś z tym pięknie odnowionym taboretem! Świetnie połączyłaś te rozmaite motywy!
    Ja mam stareńki stolik, też okrągły, przygotowany już do decou od kilku tygodni i nie mam pojęcia co nań położyć. I pewnie zdecyduję się też na collage...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matko jedyna, a co ja w tym niebie robiłam? :)))No fakt,czasem w tym "tfórczym" zakręceniu można odfrunąć,zostawiając gdzieś tam sterty naczyń po obiedzie i kurz na półkach i tworzyć,tworzyć,tworzyć,ale,ale...wracając do Twojego stoliczka,to już widzę jak nóżkami(lub nóżką) przebiera,żebyś go ozdobiła.Czekam na prezentację.Buziaki :)

      Usuń
  4. Naprawdę świetna przemiana! Podziwiam, że masz cierpliwość (i wielki talent) do takich rzeczy! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A niektórzy mówią, że nie ma życia po życiu...
    Kłamią!
    Jest.
    I w dodatku czasem piękniejsze jest to po, niż to główne ;)
    Dokładnie tak jak tu.
    Bo najpierw był taboret.
    Tylko.
    Zwykły.
    Byle jaki.
    Brzydki.
    A teraz jest stolik.
    Niezwykły.
    Niepowtarzalny.
    Śliczny.
    I tyle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się staruszek doczekał! W imieniu staruszka, wielce dziękuję.Tymi słowy czujemy się wieeelce ukontentowani :)))

      Usuń
  6. Bardzo ładnie wyszedł, piękna praca :)Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się, bo przecież stare nie musi znaczyć brzydkie :)

      Usuń
  7. Witam na pięknym poddaszu :)
    Renowacja starych mebli to fascynujące zajęcie...osobiście odnowiłam małe krzesełko,które mój dziadek wystrugał dla mojej mamy jak była dzieckiem :)
    Ile frajdy i emocji dostarczył mi ten mały mebelek nie wspomnę...
    Rozumiem Twoje przywiązanie do starych mebli...i gratuluję nowego ducha i szaty jakie dostał dziadek taborecik :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Och mnie również się podoba, jest idealny !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A takie słowa idealnie wpisują się w niedzielny nastrój.Dzięki!

      Usuń
  9. Pięknie! jak to dobrze, że jednak nie pojechał na śmietnik :) jest teraz bardzo gustowny i stylowy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie odmłodziłaś staruszka. Wygląda wdzięcznie i bardzo klimatycznie. Również mam na swoim koncie odnowione trzy taborety, jeden czeka jeszcze w kolejce. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. ΥΠΕΡΟΧΗ ΑΛΛΑΓΗ ΤΕΛΕΙΑ ΔΟΥΛΕΙΑ!!!!!ΜΠΡΑΒΟ!!!ΚΑΛΗ ΕΒΔΟΜΑΔΑ!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam na Poddaszu.Dziękuję za miły wpis,pozdrawiam,Ania :)))

      Usuń
  12. Śliczny, pięknie zrobiony. Trzeba mieć dobre oko, żeby w czymś banalnym jak np. taboret, i na dodatek zniszczonym, zobaczyć to coś. Gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  13. Staruszek ale w jkim pięknym nowym wydaniu. Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  14. Отличная работа!!!Мне очень нравится!

    OdpowiedzUsuń
  15. Warto kochać te stare, wydawałoby się nikomu nie potrzebne przedmioty...bardzo stylowy okaz:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. za dawanie drugiego życia , zapraszam po wyróżnienie na bloga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, dziękuję za wyróżnienie. Pozdrawiam :)

      Usuń
  17. Drugie życie mebla:) wspaniale wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubię takie przeróbki. Twój stołeczek naprawdę odżył. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  19. telies oles h dimioyrgies soy filia

    OdpowiedzUsuń